Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Pani Fletcher" Tom Perrotta

"Pani Fletcher" Tom Perrotta Arcydzieło marketingu! Kto by pomyślał, że książka sprzedawana jako sprośna i zabawna opowieść o czterdziestoczteroletniej kobiecie uzależniającej się od pornografii to tak naprawdę poruszająca historia o autyzmie, traktowaniu seniorów oraz konieczności zmiany własnych marzeń? Choć "Pani Fletcher" nie zostanie moją ulubioną książką przeczytaną w 2020 roku, to z pewnością, będzie to jedno z największych zaskoczeń tego roku. Prawie żadna z informacji zamieszczonych na odwrocie okładki nie jest prawdą. Jedyne co się zgadza, to fakt, że książka skupia się wokół tytułowej pani Fletcher i jej syna. Akcja rozpoczyna się w momencie, w którym jedyny potomek Eve opuszcza dom rodzinny i wyjeżdża na studia. Dla obojga bohaterów to moment krytyczny, który zmusza ich do zdefiniowania siebie na nowo. Jestem pod wielkim wrażeniem jednego z przesłań tej powieści - możesz się mylić! Tak, masz prawo do pomyłki i do błędu, co więc możesz też nie ...

"Hope again" Mona Kasten

"Hope again" Mona Kasten Gdy publikują czwartą część trylogii... Przeważnie podchodzę do takich tytułów jak pies do jeża, jednak tym razem byłam nastawiona bardziej optymistycznie. Największą zaletą serii Mony Kasten jest fakt, że kolejne tomy tylko luźno się ze sobą łączą i można czytać czwartą część choć poprzednie trzy nieco zatarły się w pamięci (z jakiegoś powodu najlepiej pamiętam część drugą, "Trust again"). Tym razem autorka skupia się na Nolanie i Everly, których wcale nie pamiętałam z poprzednich tomów... Jednak dobrze pamiętałam Dawn, czyli nową przyrodnią siostrę Everly. Jeszcze lepiej zapamiętałam świat wykreowany przez bohaterkę - campus, wykładowców, bar. Miło było powrócić na tę uczelnię!  Istnieje spore prawdopodobieństwo, że "Hope again" jest najlepszą książką Kasten jaką czytałam. Każda kolejna książką tej niemieckiej autorki jest lepsza. Pisarka coraz bardziej odchodzi od schematów, rozbudowuje swoje postacie i przełamuje s...

"Gdyby ocean nosił Twoje imię" Tahereh Mafi

"Gdyby ocean nosił Twoje imię" Z jednej strony bardzo wyczekiwałam tej książki, z drugiej strony - nie miałam wielkich oczekiwań. I całe szczęście, bo pewnie bym się zawiodła. Najnowsza powieść Tahereh Mafi to tylko i aż kolejny romans dla młodzieży, który dotyka problemu stereotypizacji i nierówności rasowej oraz płciowej. Chyba bardziej ucieszyłabym się, gdyby kolejne tomy "Dotyku Julii" zostały wydane w Polsce... Niemniej, po "Gdyby ocean nosił Twoje imię" sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem i z uwagą śledziłam losy Oceana i Shirin.  Sposób prowadzenia narracji oraz sposób kreacji głównych bohaterów bardzo przypominało mi "Eleonorę i Parka" Rainbow Rowell. Postacie są stworzone na zasadzie kontrastu - nie łączy ich nic, poza uczęszczaniem do jednej szkoły. Inne zainteresowania, inne pochodzenie etniczne, inny wygląd i inne marzenia na przyszłość. Akcja rozwija się raczej nieśpiesznie, śledzimy rozwój relacji Oceana i Shirin z perspe...

"Morderca jest wśród nas" Lucy Foley

Kryminały czytam z rzadka. Opis i okładka muszą mnie naprawdę mocno zaintrygować abym sięgnęła po tern gatunek. Ostatnio udało się to powieści "Morderca jest wśród nas", która opisem na okładce przywodzi na myśl opowieści pióra Agaty Christie  - grupa podejrzanych o morderstwo w odciętym od świata miejscu, utajone motywy i konflikty wewnątrz owej grupy oraz kilkoro nieznajomych... Zaśnieżone wzgórza Szkocji, myśliwska chata na odludzi, dziewięcioro przyjaciół z Londynu, dwoje obcych z Islandii oraz dwoje pracowników obiektu... Czas na zabójstwo w doborowym towarzystwie! "Morderca jest wśród nas" Lucy Foley Książka naprawdę wciąga i intryguje już od pierwszy stron. Akcja rozgrywa się w obrębie czterech dni, choć im dalej w fabułę tym więcej retrospekcji oraz elementów z przedakcji. Pozornie, mamy jedenaścioro bohaterów, jednak skupiamy się tylko pięciorgu - trzech przybyszach i dwojgu pracowników myśliwskiej chaty. Ten zabieg powoduje, że od razu wiemy, kto...

"W skali od 1 do 10" Ceylan Scott

"W skali od 1 do 10"  Typowy, by nie rzec klasyczny, przykład sick lit, czyli powieści dla młodzieży skupionej tematycznie wokół choroby. W przypadku powieści Ceylan Scott są to różne choroby psychiczne leczone na szpitalnym oddziale. Tamar trafia do szpitala psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej. Dziewczyna nie potrafi pogodzić się ze śmiercią najlepiej przyjaciółki, obwinia się i wpędza samą siebie w pętlę destruktywnych zachowań.  Czytając powieść Scott, cały czas odnosiłam wrażenie, że jest to historia z "Pięknych, złamanych serc" Sary Bernard jednak opisana z nieco innej perspektywy. Scott bardziej skupia się na przeżyciach wewnętrznych jednej z trzech dziewcząt niż na ukazaniu relacji w tej trzyosobowej grupie, tak jak robi to Bernard. Na tle innych opowieści o młodzieży cierpiącej na różnorakie zaburzeni psychiczne "W skali od 1 do 10" nie wyróżnia się, a wręcz zawiera wszelkie typowe elementy fabuły, które wynikają ze specyficz...

"Fobia" Sarah Epstein

Naprawdę dobra książka, o której zapomina się zaraz po skończeniu ostatniego zdania i odłożeniu książki na półkę. Choć czyta się szybko, fabuła wciąga i intryguje, a czytelnik naprawdę chce poznać rozwiązanie zagadki, to zakończenie spłyca całą opowieść oraz sprawia, że o "Fobii" łatwiej zapomnieć niż pamiętać. Historia Tash opowiedziana jest za pomocą dwóch przeplatających się czasoprzestrzeni. Raz autorka skupia się na teraźniejszości, aby w kolejnym rozdziale przeskoczyć do okresu, gdy bohaterka była kilkuletnią dziewczynką, a każdego dnia towarzyszy jej Wróbel. "Fobia" Sarah Epstein To ten typ powieści, w którym nie lubimy żadnej postaci, choć to nielubienie nie przeszkadza w lekturze. Główna bohaterka zmaga się ze swoim własnymi demonami, ma napięte stosunki z całą rodziną oraz tylko jedną przyjaciółkę. Jest też narratorką, dzięki której czytelnik poznaje przedstawiane wydarzenia, jednak cały czas zadając sobie pytanie na ile wiarygodna jest to narrac...

"10 randek w ciemno" Ashley Elston

"10 randek w ciemno" Ashley Elston Zanim świąteczna atmosfera opuści mnie na rok postanowiłam przeczytać jeszcze jedną książkę skupioną wokół Bożego Narodzenia. Padło na "10 randek w ciemno", czyli klasyczną komedię romantyczną, które akcja rozgrywa się w grudniu, a świąteczne tradycje zakłócają i zmieniają przebieg wszystkich 10 randek, na które główna bohaterka - nastoletnia Sophie - wcale nie chce pójść. Właśnie zerwała z chłopakiem, jej starsza siostra lada dzień urodzi, a bardzo liczna rodzina postanawia rozerwać ją organizując kolejne spotkania z obcymi chłopakami. Polubiłam od razu Sophie oraz właściwie wszystkie pozostałe pozytywne postacie z tej stosunkowo niedługiej książki. Lektura "10 randek w ciemno" jest niczym zastrzyk ze środka rozweselającego, serotoniny oraz środka po którym zapominamy o wszystkich niepowodzeniach. Nie pamiętam jaka książka sprawiła mi tyle radości, a swoim lekkim, komediowym charakterem poprawiła nastrój na kil...