Przejdź do głównej zawartości

"I co o mnie powiesz" Holly Bourne

"I co o mnie powiesz?" Holly Bourne

To dopiero moje drugie spotkanie z brytyjską pisarką, Holly Bourne, ale na pewno nie ostatnie! "I co o mnie powiesz?" to fenomenalny portret grupy społecznej złożonej z kobiet po trzydziestce, które we współczesnym świecie rozdarte są pomiędzy tradycyjnymi wartościami, a spełnieniem zawodowym i artystycznym. To wszystko okraszone jest sporą dawką humoru i ironii. Złośliwości pod adresem młodych mam, które nie mogą oprzeć się pokusie wrzucania zdjęć niemowląt na portale społecznościowe przeplatają się z poruszającymi obrazami samotności w związku i poczuciu zagubienia w wielkim mieście. 

Bardzo rozbudowana przedakcja wyróżnia tę powieść na tle innych. Początkowo sprawia to, że trzeba skupić się przy lekturze aby prawidłowo zinterpretować zachowanie głównej bohaterki i narratorki. Niemniej, Tor łatwo polubić i jeszcze łatwiej zrozumieć jej zachowanie oraz poczucie zagubienia we własnym życiu, którego zazdroszczą jej inni. Bourne z niesamowitą precyzją i realizmem psychologicznym odmalowała portret bohaterki. 

Polecam każdemu! To powieść, którą zrozumieją nie tylko trzydziestoletnie kobiety, ale także osoby młodsze, oczekujące na zmiany w swoim przyszłym dorosłym życiu oraz osoby starsze, nieco zagubione we współczesności wiecznie rozerwanej pomiędzy szczęściem rodzinnym a spełnieniem. Ta lektura przyda się również mężczyznom, będącym nieraz z boku tej społecznej zawieruchy, ruchu feministycznego i poczucia niezrozumienia przez najbliższe osoby. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Nikt nie idzie" Jakub Małecki

"Nikt nie idzie" Jakub Małecki Literackie puzzle. Rozsypane, uporządkowane bardziej poprzez ilustracje niż poprzez numerację rozdziałów. Kilkoro głównych bohaterów, kilka planów czasowych. Kalisz i Warszawa, małe miasto kontra stolica. Olga, Klemens, Igor, rodzice Klemensa i wielki nieobecny tej opowieści - Marcin, brat Igora. Najbardziej brakowało mi w tym tekście Igora. Autor jednak częściej skupia uwagę na Oldze i Klemensie, czyli typowej przedstawicielce swojego pokolenia oraz nietypowym dorosłym dziecku, zafascynowanym balonami. Gdy tylko zaczęłam czytać opowieść o Klemensie w mojej głowie pojawiła się "Poczwarka" Terakowskiej - także opowiadającej o niepełnosprawnym umysłowo dziecku i jego rodzicach. "Poczwarki" szczerze nie znoszę, sądzę, że to opowieść, która rodzi (powiela?) dziesiątki szkodliwych stereotypów. Powieść Małeckiego próbuje dystansować się względem tych stereotypów, jednak nie w pełni się to udaje. Szczególnie w rozdziałach,...

"Gra na dwa fronty" Lily London

Tak idiotycznej książki już dawno w rękach nie miałam. Prawdopodobnie to jedna z najgorszych powieści wydanych w tym roku, a z całą pewnością jest to najmniej udany reprezentant powieści obyczajowej. Nie mam pojęcia dlaczego wydawca określa dzieło Lily London jako komedię romantyczną. Najbardziej irytującym elementem tej powieści jest narracja, która stoi w sprzeczności z działaniami bohaterów. Wielokrotnie podkreślane jest w jakiej zażyłości główna bohaterka pozostaje ze swoją mamą, chłopakiem oraz przyjaciółką, podczas gdy praktycznie z nimi nie rozmawia, unika z najbardziej trywialnych powodów, a w ostateczności okazuje się, że jej najbliższe osoby wcale jej nie znają. Dotyczy to także traumy, związanej z przeszłością bohaterki. Naprawdę trudno uwierzyć w ciągłe zapewniania o bliskiej więzi pomiędzy Giną a jej mamą, gdy przez znaczną część fabuły bohaterka wymyśla preteksty, aby nie odzywać się do rodzicielki. Wielka przyjaźń jaka rzekomo łączy ją i jej najlepszą przyjaciółkę, to re...

"Władczyni snów" Nina Blazon

"Władczyni snów" Nina Blzon Uwiodła mnie okładka. Ma w sobie tyle uroku i ukrytej magii. Dzięki niej uznałam "Władczynię snów" za niezbędną w mojej biblioteczce. Z pewnością intrygujący tytuł też zachęcił mnie do kupna. Choć potem czekało mnie rozczarowanie - pierwsze sto stron było pozbawione tajemnicy i czaru, które obiecują słowa na tylnej okładce. Na całe szczęście kolejne strony utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto posiadać "Władczynię snów".  Dawno nie spotkałam się z tak zagmatwaną i zawiłą fabułą.Przez dobre dwieście stron nie byłam pewna kto jest Z kim. Nie wiedziałam nawet kto jest kim! Wszystko przez tę aferę z imionami... Większość bohaterów tej niesamowitej historii wierzy, że imiona mają specjalną moc. Magiczną. Każdy kto pozna twoje prawdziwe imię zyskuje nad Tobą władzę. Z własnej woli można zdradzić swoje prawdziwe imię tylko osobie, której się bezgranicznie ufa. Ponad to fabuła skomplikowana jest w tak odosobniony sposób, ...