Przejdź do głównej zawartości

"Hate" Alan Gibbons

"Hate" Alan Gibbons
Uważaj. Ta niepozorna książka z dziwną fotografią na okładce Tobą wstrząśnie, zmusi Cię do myślenia, a na koniec Cię zrani swoim okrutnie dojrzałym finałem. Finałem, który w niczym nie przypomina powieści młodzieżowych, nawet tych z przesłaniem jak książki Eve Ainsworth. "Hate" znalazł się w moich rękach trochę przypadkiem, ale na pewno jeszcze wrócę do książki Gibbonsa. Historia opowiedziana przez Brytyjczyka jest prawdziwa, albo częściowo prawdziwa. Są to losy Rosie Lancaster, która zginęła w wyniku obrażeń zadanych jej przez napastników, jej siostry Eve, która próbuje uporać się ze stratą ukochanej starszej siostry oraz Anthony'ego - świadka brutalnej napaście na Rosie i jej chłopaka.

Trudno myśleć o tej opowieści. Jeszcze trudniej o niej pisać. Bo jak krytykować prawdziwą historię? Jak nie poddać się emocjom, które wylewają się z każdej strony powieści Gibbonsa? Z całą pewnością "Hate" robi ogromne wrażenie i zapada w pamięć. Mimo, że jest to trzecia powieść o tragicznie zmarłej starszej siostrze, którą czytam w te wakacje, to "Hate" wyróżnia się na tle pozostałych. Powieść czyta się bardzo szybko. Fabuła wciąga, a akcja pędzi na łeb na szyję. Lekturę usprawnia podział na kilku narratorów, a także przeplatanie wątków retrospektywnych i aktualnych.

Bardzo polecam. Małym, dużym, średnim. Nastoletnim i dorosłym. Każdemu, kto choć raz czuł się inny lub pomyślał o drugim człowieku jako o innym. Powieść wstrząsająca, szokująca, szczera i autentyczna. Jej lektura boli, zmusza do myślenia i porusza.   

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Nikt nie idzie" Jakub Małecki

"Nikt nie idzie" Jakub Małecki Literackie puzzle. Rozsypane, uporządkowane bardziej poprzez ilustracje niż poprzez numerację rozdziałów. Kilkoro głównych bohaterów, kilka planów czasowych. Kalisz i Warszawa, małe miasto kontra stolica. Olga, Klemens, Igor, rodzice Klemensa i wielki nieobecny tej opowieści - Marcin, brat Igora. Najbardziej brakowało mi w tym tekście Igora. Autor jednak częściej skupia uwagę na Oldze i Klemensie, czyli typowej przedstawicielce swojego pokolenia oraz nietypowym dorosłym dziecku, zafascynowanym balonami. Gdy tylko zaczęłam czytać opowieść o Klemensie w mojej głowie pojawiła się "Poczwarka" Terakowskiej - także opowiadającej o niepełnosprawnym umysłowo dziecku i jego rodzicach. "Poczwarki" szczerze nie znoszę, sądzę, że to opowieść, która rodzi (powiela?) dziesiątki szkodliwych stereotypów. Powieść Małeckiego próbuje dystansować się względem tych stereotypów, jednak nie w pełni się to udaje. Szczególnie w rozdziałach,...

"Opowieści z piasku i morza" Alwyn Hamilton

"Opowieści z piasku i morza" Alwyn Hamilton Dodatek do trylogii "Buntowniczka z pustyni" zawiera cztery nowele oraz wywiad z autorką. Wywiad jest taki sam jak wszystkie inne, które zamieszcza się w tłumaczonych powieściach. Kilka banalnych pytań, wspomnienia z dzieciństwa, gdybania i marzenia. Za to opowiadania są naprawdę ciekawe, ciekawsze niż w wielu innych dodatkach, które zdarzało mi się czytać. Szczególnie pierwsze z nich - o losach Ahmeda i Jina na morzu - było ciekawe, nie powielało treści znanych z trylogii, jednocześnie nie uczyniło z braci świętych, chodzących ideałów o nieskalanej reputacji. Drugie z opowiadań to uszczegółowiona historia, którą czytelnicy trylogii już znają. To losy matki Jina, która w pałacu sułtańskim poznaje swoją najlepszą przyjaciółkę, a później patrzy na jej śmierć. Ta nowela była najbardziej emocjonalna, choć nie wniosła wiele nowego do świata okrutnych sułtanów i walki o władzę. Trzecia historia skupia się na ka legendz...

"Władczyni snów" Nina Blazon

"Władczyni snów" Nina Blzon Uwiodła mnie okładka. Ma w sobie tyle uroku i ukrytej magii. Dzięki niej uznałam "Władczynię snów" za niezbędną w mojej biblioteczce. Z pewnością intrygujący tytuł też zachęcił mnie do kupna. Choć potem czekało mnie rozczarowanie - pierwsze sto stron było pozbawione tajemnicy i czaru, które obiecują słowa na tylnej okładce. Na całe szczęście kolejne strony utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto posiadać "Władczynię snów".  Dawno nie spotkałam się z tak zagmatwaną i zawiłą fabułą.Przez dobre dwieście stron nie byłam pewna kto jest Z kim. Nie wiedziałam nawet kto jest kim! Wszystko przez tę aferę z imionami... Większość bohaterów tej niesamowitej historii wierzy, że imiona mają specjalną moc. Magiczną. Każdy kto pozna twoje prawdziwe imię zyskuje nad Tobą władzę. Z własnej woli można zdradzić swoje prawdziwe imię tylko osobie, której się bezgranicznie ufa. Ponad to fabuła skomplikowana jest w tak odosobniony sposób, ...